14/01/2010
Czas nieuchronnie przemija, a wraz z nim pamięć o przeszłości. Historia jest procesem ciągłym, nie ma ani początku, ani końca. Koszalin to jedno określone miejsce na ziemi, zmieniali się tylko jego gospodarze, ostatnio w 1945r. Niemym świadkiem wydarzeń jest architektura, wraz z jej zabytkowymi kamienicami, z których jedne zostały wyburzone, inne nieudolnie poprawione, kolejne zaś gustownie odrestaurowane. Ilu z nas zwraca uwagę na kunszt drzwi?
Początek XX w. obfitował w modernistyczne drzwi. Dwuskrzydłowe, wykonane z malowanego w naturalnym kolorze, czy też odcieniach orzechu i mahoniu drewna sosny, z żelaznymi kalamkami, z przeszklonym naświetlem wypełnionym szkłem barwnym, opatrzone wzorami liści, kwiatów czy owoców, nierzadko wyróżnione portalem. Minęło ledwie 100 lat, a o tym, jaki jest ich obecny stan każdy może się przekonać uważnie spacerując ulicami miasta. Część z nich jest zdewastowana, część nieudolnie odrestaurowana, część zaś wymieniona na podróbki z PCV(fuj). Ocalmy nieliczne pozostałości przeszłości Koszalina od zapomnienia. Poniższy zbiór fotografii nie wyczerpuje tematu, jedynie uzmysławia jego istnienie. Więcej informacji i zdjęć, drogi Czytelniku, znajdziesz w galerii Miłośników Starego Koszalina oraz w książce “Secesyjne drzwi w Koszalinie” Dionizego Rypniewskiego, dostępną w KBP.

Drzwi przy ul. Dzieci Wrzesińskich 17 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Dzieci Wrzesińskich 28 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Dzieci Wrzesińskich 30 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Dzieci Wrzesińskich 32 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Drzymały 15 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Zwycięstwa 172 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Zwycięstwa 174 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Zwycięstwa 178 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Zwycięstwa 180 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Hołdu Pruskiego 10 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Młyńskiej 65 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Młyńskiej 63 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Młyńskiej 62 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Młyńskiej 58 w Koszalinie
54.194322
16.171491
12/01/2010
Nasza uczelnia ma zadziwiającą zdolność do łączenia ludzi powiązanych koneksjami rodzinnymi zależnością służbową. W pierwszym odcinku serialu pod nazwą “Nepotyzm?” wystąpili Panowie Kukiełka&Kukiełka, który to temat podjęło również “Miasto”. Teraz będzie o Państwie Krzyżyńska&Krzyżyński.
Jego Magnificencja Rektor Politechniki Koszalińskiej prof. dr hab. inż. Tomasz Maciej Krzyżyński pełni swoją funkcję już czwarty rok (druga kadencja), na naszej uczelni pracuje od 1997r. Pani mgr Beata Krzyżyńska jest natomiast doktorantką piszącą pracę naukową na temat “systemu oceny zgodności”, o który, wraz z Panem Krzyżyńskim, zdążyła już napisać książkę.
Dlaczego o tym piszę? Normalnie nic by mi było do tego, rzecz w tym, że Państwo Krzyżyńscy są małżeństwem, co może rzutować na ich relacje w pracy. Oczywiście tak być nie musi, ale już same wątpliwości wydają się być powodem, dla którego taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Otóż Pani Krzyżyńska pełni stanowisko w Centrum Transferu Wiedzy w Parku Naukowo-Technologicznym – kto ją na nie mianował,w jakiej formule i czy to był otwarty konkurs? A ten doktorat, to przypadkiem nie na Politechnice Koszalińskiej? Kto będzie promotorem/recenzentami, czy rektor ma na to wpływ? Zainteresowana odpowiada:
Nie zamierzam Panu odpowiadać na żadne pytania drogą mailową, jeśli ma Pan na tyle odwagi cywilnej to proszę pofatygować się osobiście. Co do insynuacji nepotyzmu, to dla Pana informacji i dla innych myślących podobnie jak Pan, informuję, że w Politechnice Koszalińskie pracuję od roku 1984, właśnie minęło 25 lat. Na gruncie zawodowym, wszystko co osiągnęłam zawdzięczam sobie i swojej postawie w pracy. Wszelkie rozpowszechniane na mój temat plotki i pomówienia są jak przypuszczam efektem niezrozumiałej dla mnie zazdrości. Odcinam się od nich grubą kreską, ponieważ nie mają nic wspólnego ze stanem faktycznym. W związku z powyższym nie życzę sobie podobnych osobistych wycieczek w moim kierunku i szargania mojego dobrego imienia.
Dość emocjonalna reakcja nie odnosząca się do istoty sprawy. Nikt nie umniejsza niczyjej wiedzy, dorobku czy zasług, nikt też nie rozpowszechnia plotek czy insynuacji. Mówimy o uczelni publicznej i publiczną przecież sferę etyki zawodowej, która jest na Politechnice Koszalińskiej wykładana (sic!). Pytam nie dlatego, że mam takie widzimisię, czy pragnienie budzenia kontrowersji. Prawo zabrania podległości służbowej małżonków. Każdy powinien to rozumieć, uczeni przede wszystkim.
prof. dr hab. inż. Tomasz Maciej Krzyżyński
54.194322
16.171491
10/01/2010
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to nie tylko zbieranie pieniędzy, to przede wszystkim jednoczenie Polaków. Co roku są puszki, wolontariusze, fajerwerki i licytacje. Z tych ostatnich jeden przedmiot się wyróżnia, stanowiąc świadectwo aktywnego uczestnictwa Koszalina w WOŚP.
Jest to samolot szkolno-treningowy, który stoi przy wjeździe DK6 od strony Szczecina.

Nabyta przez "Tęczę" Iskra stoi przy ul. Szczecińskiej
Podróżujący z dziećmi często się tutaj zatrzymują, robiąc sobie przy okazji zdjęcia na tle eksponatu.

Samolot w całej okazałości
Drugi przedmiot również ma charakter militarny, także został nabyty przez lokalną firmę i też leży przy drodze krajowej. Raczej wątpliwe, żeby pochodził z aukcji WOŚP, ale jest marketingowym bratem bliźniakiem Iskry, stąd wypada go tutaj umieścić.

Przed siedzibą "Jasia" przy Krakusa i Wandy/Poprzecznej stoi transporter opancerzony
Kiedyś podobno Jaś udostępniał zainteresowanym tego SKOTa do wycieczek okolicoznawczych, ale to było tak dawno, że aż nieprawda

Na pojeździe nie ma niestety żadnej informacji o WOŚPie
54.194322
16.171491
Filed under Na czterech kołach, Reklama
Tagi: armia, aukcja, iskra, Koszalin, licytacja, samolot, SKOT, transporter, wojsko, WOŚP
08/01/2010
Żurawie, rzecz jasna, mechaniczne, gatunek dźwigowy. Chociaż na żywego ptaka też znajdzie się tutaj miejsce
Niech będzie koszalineo-blogową świecką tradycją (zobacz jej pierwszą odsłonę), że postępy prac przy realizacji tej jednej z ważniejszych inwestycji będę realizował w formie eksperymentalnej (doświadczalnej?) fotografii. Twierdzącym, że w ten sposób ukrywam niedostatatek możliwości sprzętowych oraz moich własnych, mówię… “macie rację” ;]
Wpis jest pokłosiem obietnicy, jaką tydzień temu złożyłem w moim mikroblogu (kliknij TUTAJ, aby go zaprenumerować) przy okazji zaprezentowania fotografii HDR autorstwa Wytola, traktującej na temat budowy koszalińskiej hali właśnie.
Do zobaczenia

W przerwie od ślizgania się po bajorze, chłopiec stanął do portretu, w tle pani będąca z psem na przechadzce, a w oddali zupełnej nadajnik RTV i wieża na Chełmskiej. Mnie zdjęcie bardzo się podoba, toteż niepotrzebnie nie "psułem" go efektami graficznymi.

Jak budowa, to i błoto. Wbrew temu fotka jest tak czysta, jak przyjemność, którą odczuwałem przy jej robieniu

Nawet się nie obejrzymy, jak ten obrazek będzie miłym świadectwem czasów dla przyszłych pokoleń. Sepia kojarzy się z przeszłością, więc i my możemy się wybrać w małą wycieczkę w czasie

Najwyższe zdjęcie jakie udało się ustrzelić, razem z mewą przy okazji. Poczynione nie z motolotni czy innego szybowca, a z 10. piętra stojącego nieopodal wieżowca
54.194322
16.171491