Lepszy Koszalin

Powstał kolejny koszaliński serwis, tym razem społecznościowy(?). “Lepszy Koszalin” jest nie tylko kolejną lokalną stroną www, ale również formalnym stowarzyszeniem, które prócz tytułowego naprawiania miasta, chce propagować ideę społeczeństwa obywatelskiego. Początkowo przyklasnąłem tej inicjatywie, chciałem się nawet do niej przyłączyć, ale potem spojrzałem na inicjatywę chłodnym okiem i stwierdziłem, że jednak nie warto.

Strona główna stowarzyszenia "Lepszy Koszalin"

Zacznijmy od tego, żecoś podobnego  już było i się nie sprawdziło, bo rzekomo nie było bowiem na to zapotrzebowania (naprawdę to zawiniła indolencja twórców).  Tu nie wystarczy rzucić ideą i czekać na owocny zbiór plonów. Trzeba znaleźć ludzi z autorytetem, wiedzą, wytrwałością, pomysłami i co tu wiele pisać zdolnościami przywódczymi. Ci powinni stanowić bazę wyjściową, siłę napędową, która będzie emanowała na kolejne szczeble. Do tego trzeba mieć środki, ale to już kwestia drugorzędna.

Zacznijmy od stowarzyszenia

Jakie są jego cele?

  • prowadzenie publicznej dyskusji na temat perspektyw rozwoju miasta;
  • tworzenie programów rozwoju miasta w zakresie: wsparcia społecznego i zapewniania równych szans, infrastruktury technicznej, komunikacji, edukacji, kultury, i innych;
  • ocenianie i poddawanie społecznej dyskusji działalności organów i instytucji samorządu terytorialnego;
  • propagowanie idei społeczeństwa obywatelskiego i modelu demokracji bezpośredniej w działalności samorządu terytorialnego;
  • organizowanie prelekcji, wystaw, koncertów oraz innych imprez integrujących społeczność lokalną;
  • organizowanie akcji obywatelskich w sprawach publicznych;
  • prowadzenie działalności edukacyjnej w zakresie praw obywatelskich, działalności publicznej i samorządności lokalnej;
  • prowadzenie działalności wydawniczej;
  • współpracę z wszelkimi osobami i instytucjami o podobnych celach działania;
  • występowanie z wnioskami i opiniami do właściwych władz i urzędów oraz sądów;

W innym miejscu czytamy następujące uzasadnienie, jak i wizję sposobu realizowania zamierzeń:

Uznaliśmy, że można poprawić nasze miasto. Czy to znaczy, że jest złe? Nic takiego nie twierdzimy, uważamy jedynie, że może być lepsze lub dużo lepsze. Dla pożytku ogólnego i pożytku każdego mieszkańca z osobna.

Ideą stowarzyszenia jest wskazywanie na niedoskonałości naszego miasta i poszukiwanie sposobów ich poprawy. Uważamy, że mieszkańcy potrafią wskazać najlepiej gdzie, co i jak trzeba zmienić w Koszalinie. Chcemy żeby mieli szansę to zrobić. Namawiamy, wręcz, do tego. Po to jest ta strona internetowa i nasze stowarzyszenie.

Oczekujemy, że pomysły, które uzyskały akceptację dużych grup mieszkańców, będą realizowane przez władze miasta. Te aktualne i te następne. Członkowie stowarzyszenia mają zamiar wziąć aktywnie udział w następnych wyborach samorządowych. Bez względu na poglądy i przynależność polityczną. Od aktualnych i przyszłych samorządów będziemy oczekiwali realizacji programów zbudowanych z listy spraw do zrobienia w Koszalinie sporządzonej przez samych mieszkańców.

Artur Wezgraj

Nagłówek Lepszego Koszalina

Jak rozumieć słowa prezesa tego obywatelskiego stowarzyszenia o „aktywnym udziale w wyborach”, napisane przez człowieka, który kiedyś był związany z PO, a obecnie z PiS? Powszechnie wiadome są ambicje polityczne Pana Wezgraja, który mimo usilnych starań, nie był wstanie ich zrealizować. Obecnie, z racji zajmowanego na Politechnice Koszalińskiej stanowiska kanclerza, jest nieformalną prawą ręką dziennika „Miasto”, co sumiennie wykorzystuje. Za rok wybory samorządowe, a pan Artur Wezgraj typowany na kandydata na prezydenta Koszalina nie mówi nie. Zarząd i komisja rewizyjna to nauczyciele akademiccy,  ludzie doświadczeni politycznie, o „właściwych poglądach” i blotki, które dopiero co zaczynają, ale wiadomo, w którą stronę zmierzają. Obywatelskość i apolityczność mamy więc z głowy.

Technicznie

Sama strona ani nie jest piękna, ot zwykła Joomla, ani bogata w treść, przez co na dzień dobry zniechęca. Niby wykonana przez ludzi z informatyką związanych, a wygląda jakby była zrobiona przez kompletnych ignorantów (bez urazy). Złe wrażenie wzmacnia amatorski nagłówek i brak RSSa. Całość wygląda bardzo ubogo, toć 5 lat temu były lepsze strony.

Słowo podsumowania

Lepszy Koszalin” to cenna inicjatywa, na którą, w co nie wątpię, jest rosnące zapotrzebowanie. Całość jest spalona przez jej polityczny wymiar, który wielu, w tym mnie, bezwarunkowo odrzuca. Bardzo bym chciał, żeby moje narzekania były bezpodstawne, ale tak niestety nie jest. Dziwnym trafem różne inicjatywy powstają, a inne zyskują poklask, na który wcześniej nie ogły liczyć, tuż przed różnej maści wyborami – to nie przypadek, to smutna reguła. Ufam jednak , że minusy nie przysłonią plusów, stowarzyszenie przetrwa dłużej niż rok wyborczy, zyska sobie szerokie poparcie, będzie czynnie uczestniczyło w debacie publicznej, z której wnioski będą skutecznie wdrażane w życiu codziennym, a przy tym inspirowało i budowało podwaliny dla społeczeństwa obywatelskiego. Oby.

Advertisements

12 komentarzy

Filed under W sieci sieci

12 responses to “Lepszy Koszalin

  1. Antonim

    Koszalineo może jednak przyłącz się do tej inicjatywy. Jej zaletą jest to, że nie ukrywa żadnych celów. W końcu robisz dokładnie to samo. Patrzysz krytycznie i publikujesz swoje oceny koszalińskiej rzeczywistości. Przez tę działalność zapisujesz się do grupy autorytetów ale nie masz, niestety, narzędzi oddziaływania. Zdobycie wpływu na przyszłość wymaga utraty „dziewictwa”, wyboru grupy, którą uzna się za wartą współpracy. Możesz pozostać na pozycji recenzenta, to jednak może być odczytane jako asekuracja.

    • Nie zapominaj że wybór / zapisanie się do grupy wiąże się z tym jak inni ludzie [z poza grupy] będą Ciebie postrzegać i nie zawsze będzie można robić to o czym jesteś przekonany w 100 % ponieważ cele grupy są twymi celami [czyli zgadzasz się ze wszystkimi].

    • JJ

      Sprytne odbicie piłeczki w moją stronę, ale niech będzie. Swój punt widzenia przedstawiłem i go bynajmniej nie zmieniam. W kwestii narzędzi oddziaływania się nie zgadzam, ponieważ ma je każdy, różna jest tylko ich siła. Moja jest i owszem znikoma, chciałoby się, żeby była większa – lecz jest to potrzeba złudna, albowiem niezależnie od pozycji, każdy chce znaczyć więcej i więcej, a to droga donikąd. Już się zdefiniowałem: jestem w grupie koszalinian, świadomych mieszkańców, obywateli chcących na miarę swoich sił i możliwości uczestniczyć w życiu miasta. Traktowanie takiej postawy jako asekuracji odczytuję jako nietrafioną perswazję, która miała zagrać adresatowi na ambicji. Cóż, na politykę patrzę na tyle realnie, że nie mam zamiaru się w niej babrać, jestem zbyt prostolinijny.

  2. Adam

    Mnie zniechęcili tym artykułem http://tinyurl.com/lepszykoszalin w którym pokrętnie rozumieją interes miasta, ekonomię i wolny rynek. Taka myśl socjalistyczna rodem z PRL 😦

  3. Sz.P. Wezgraj uskutecznia prywatę wykorzystując uczelnianą kadrę infomatyczną oraz infrastrukturę (serwery, łącza) do prywatnych celów. Sama stronka lepszy.koszalin.pl oraz serwer pocztowy dla tej domeny zupełnym przypadkiem obsługiwane są przez serwery Politechniki, za które zapłacił Pan, Pani, ci Państwo… jeśli folwark kol. Wezgraja ma się rozszerzyć z samej tylko PK na całe miasto, to składam mieszkańcom kondolencje.

  4. A kampanię wyborczą kol. Wezgraja z całą mocą będzie prowadzić „Miasto” silnie i regularnie (jak to się dzieje od początku istnienia PerMedia) wspierane strumieniem pieniędzy z publicznej kasy zarządzanej przez tegoż samego Kanclerza Wezgraja:
    http://bip.ires.pl/gfx/tu-koszalin/files/fligield/wyniki110.09.pdf

  5. Panie wiedzący, proszę odróżnić delegację DNS od hostingu www.

    pozdrawiam!

    • Otokar

      Panie zorientowany – proszę odróżnić to co jest prywatne, od tego co jest publiczne; to co należy do mnie, od tego co należy do kogoś innego. Własność publiczna (państwowa) nie należy do mnie, jest własnością państwa, prywatna jest moja i mogę nią rozporządzać według własnego uznania.

      Traktowanie czyjejś własności jak swojej nazywa się przywłaszczeniem, a bardziej kolokwialnie złodziejstwem.

  6. Rozumiem, że Szanowny Współkomentator Otokar przychyla się do mojego pierwszego komentarza i nazywa wprost działania Sz.P. Wezgraja złodziejstwem, polegającym na przywłaszczeniu sobie publicznej własności (tu: infrastruktury informatycznej uczelni) do bardzo przyziemnych prywatnych celów politycznych (tu: siania propagandy i uskuteczniania kampanii wyborczej).
    Nie wiem zatem dlaczego jestem podejrzewany o brak zdolności odróżnienia własności publicznej od prywatnej… (?!)

    • Otokar

      Nie tylko się przychylam, ale w pełni się zgadzam. Pomyliłem zorientowanego z wiedzącym, więc oberwał mój Szanowny Współkomentator, na wojnie to się nazywa friendly fire.

  7. Wydobył bardzo atrakcyjny styl. Świetny komentarz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s