Jak w Prypeciu

Bez kitu – wizytując dzielnicę przemysłową czułem się, jakbym był w jakieś sowieckiej republice, a nie moim mieście. Lampy, barierki, chodniki i cała atmosfera rodem z postnuklearnej rzeczywistości. Koszalin – pełnia życia?

HPIM3371_JJ

HPIM3373_JJ

HPIM3374_JJ

HPIM3375_JJ

Reklamy

4 komentarze

Filed under Audiofotowideo

4 responses to “Jak w Prypeciu

  1. to chyba wiem gdzie podjadę w wolnym czasie „w plener” zdjęcia robić 🙂

  2. Anuś

    @Bułek
    trzymam za słowo 🙂

  3. Pingback: Czy tu straszy? « Bo Koszalin mnie kręci. Na okrągło.

  4. Asia

    wow co za klimat! Ja znalazłam taką oto stronkę z opuszczonymi budynkami – http://fotokomorka.za.pl/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s