Tag Archives: historia

Secesyjne drzwi Koszalina [FOTO]

Czas nieuchronnie przemija, a wraz z nim pamięć o przeszłości. Historia jest procesem ciągłym, nie ma ani początku, ani końca. Koszalin to jedno określone miejsce na ziemi, zmieniali się tylko jego gospodarze, ostatnio w 1945r. Niemym świadkiem wydarzeń jest architektura, wraz z jej zabytkowymi kamienicami, z których jedne zostały wyburzone, inne nieudolnie poprawione, kolejne zaś gustownie odrestaurowane. Ilu z nas zwraca uwagę na kunszt drzwi?

Początek XX w. obfitował w modernistyczne drzwi. Dwuskrzydłowe, wykonane z malowanego w naturalnym kolorze, czy też odcieniach orzechu i mahoniu drewna sosny, z żelaznymi kalamkami, z przeszklonym naświetlem wypełnionym szkłem barwnym, opatrzone wzorami liści, kwiatów czy owoców, nierzadko wyróżnione portalem. Minęło ledwie 100 lat, a o tym, jaki jest ich obecny stan każdy może się przekonać uważnie spacerując ulicami miasta. Część z nich jest zdewastowana, część nieudolnie odrestaurowana, część zaś wymieniona na podróbki z PCV(fuj). Ocalmy nieliczne pozostałości przeszłości Koszalina od zapomnienia. Poniższy zbiór fotografii nie wyczerpuje tematu, jedynie uzmysławia jego istnienie. Więcej informacji i zdjęć, drogi Czytelniku, znajdziesz w galerii Miłośników Starego Koszalina oraz w książce „Secesyjne drzwi w Koszalinie” Dionizego Rypniewskiego, dostępną w KBP.

Drzwi przy ul. Dzieci Wrzesińskich 17 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Dzieci Wrzesińskich 28 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Dzieci Wrzesińskich 28 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Dzieci Wrzesińskich 30 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Dzieci Wrzesińskich 32 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Drzymały 15 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Zwycięstwa 172 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Zwycięstwa 174 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Zwycięstwa 178 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Zwycięstwa 180 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Hołdu Pruskiego 10 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Młyńskiej 65 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Młyńskiej 63 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Młyńskiej 62 w Koszalinie

Drzwi przy ul. Młyńskiej 58 w Koszalinie

5 komentarzy

Filed under Audiofotowideo, Budująca historia

Koszalin wczoraj i dziś

Wiedziony ciekawością, nastrojem bożonarodzeniowym oraz złożonym przed samym sobą przyrzeczeniem, że będę kupował wszystkie książki o moim mieście, nabyłem książkę  „Koszalin wczoraj i dziś”.

Koszalin wczoraj i dziś książka Permedia

fot. PerMedia S.A.

Temat publikacji wyczerpuje jej tytuł. Kwestia archiwalnych zdjęć Koszalina od paru lat jest popularna i zdaje się nie zanikać w naszej społeczności. Nic więc dziwnego, że ów popyt zaspokaja podaż – sam nawet dorzuciłem kamyczek do ogródka publikując wpis „Przedwojnie”.

Co w środku?

W rzeczonej książce, bo albumem trudno jest mi ją nazwać, zaprezentowanych jest kilkadziesiąt fotografii niemieckieg wówczas Köslina, jak współczesne ich odpowiedniki dzisiejszego Koszalina, wszak  jednego, tego samego miejsca na ziemi. Zdjęcia w ogromnej większości są, jak mniemam, powszechnie znane, jednak znalazłem parę „świeżynek”. Wszystkie opatrzone komentarzem w językach polskim, niemieckim i angielskim – właśnie ilość tekstu, który przytłacza swoją ilością obraz sprawia, że tej publikacji nie mogę nazwać albumem.

Technikalia

Jedynym miejscem, gdzie zamieszczono informację o ukazaniu się na rynku tej pozycji, był wydawany przez tą samą, co i wspomnianą książkę, spółkę, lokalny dziennik „Miasto”, konkretnie w artykule „Nieznany list koszalińskich Schwederów sprzed stu lat„. „Koszalin wczoraj i dziś” został wydany w twardej okładce, w formacie A4, lektura zaś liczy sobie 106 stron. Publikację można nabyć w siedzibie PerMediów w cenie 60zł – moim skromnym zdaniem nie opłaca się, nie ma tu praktycznie nic nowego, forma nie jest specjalnie atrakcyjna, a informacje odkrywcze. Lepiej pójść do Koszalińskiej Biblioteki Publicznej lub zrobić użytek z internetu 🙂

29 komentarzy

Filed under Różne

Co wolno wojewodzie…

W ratuszu koszalińskim nierzadko stawiali się rycerze-rozbójnicy na uroczyste ślubowanie, w towarzystwie poręczycieli z innych rodów, aby, po odbyciu kary więzienia, wyrzec się zemsty i przysiąc utrzymanie pokoju z miastem. (…) W 1475r. towarzysze łowów książęcych napadli na kupców koszalińskich w rejonie Góry Chełmskiej. W odwecie mieszczanie zaatakowali zamek w Sianowie, gdzie książę (Bogusław X – dop. JJ) się zatrzymał. Dworzan książęcych poturbowano, a samego księcia porwano i uwięziono w Koszalinie. Za ten zuchwały czyn przyszło miastu wypłacić się m.in. 3000 guldenów reńskich i błagać księcia na klęczkach o wybaczenie. Odtąd przylgnęło do miasta powiedzenie, że „wolno koszalinianom głupstwa robić, ale muszą za to drogo płacić„.

Cytat pochodzi z informatora wystawy „Koszalin od średniowiecza do współczesności” Muzeum w Koszalinie (kurator wystawy – Danuta Szewczyk).

Dodaj komentarz

Filed under Różne

Ścieżka edukacyjna „Köslin-Koszalin. Miasto pomorskie” [zobacz]

Realny… internet?

Uruchomioną rok temu trasę edukacyjną umożliwiającą poznawanie historii poprzez dzieje regionu (Pomorze), miejsca (Koszalin) i człowieka (genealogia), prezentowaną w dwóch częściach – wewnątrz Archiwum Państwowego przy ul. M. Skłodowskiej-Curie 2 i na murze przed jego siedzibą, wciąż można obejrzeć „na żywo”. Rozumiejąc jednak, że nie wszyscy mają po temu możliwość, udostępniam zewnętrzne plansze w elektronicznej wersji wysokiej jakości (kliknij na obrazek, żeby powiększyć). Na stronie głównej jest tylko zajawka, którą rozwinąć można klikając w tytuł wpisu, bądź przycisk „czytaj więcej”.

1

2

3 Czytaj dalej

2 komentarze

Filed under Audiofotowideo, Budująca historia

Bez pieprzenia

Jeść trzeba

Koszalin w XIX wieku wyróżniał się na tle innych miast ilością jadłodajni. Nic dziwnego, bowiem były po temu warunki tj. bycie stolicą rejencji czy  dynamizm inwestycyjny objawiający się budową dróg bitych i linii kolejowych. Wyjątkowa była za to jedna z restauracji, której właściciel uskuteczniał niecodzienne metody.

koszalin restauracja gallenstein kamień żółciowy koslinfot. Piotr Polechoński, „Mój magiczny Koszalin”

Gastrozdrowie

Przy końcowym przystanku linii tramwajowej łączącej miasto z ówczesną autonomiczną wsią Rogzow (Rokosowo) mieścił się lokal gastronomiczny o nazwie Gallenstein. Znający język niemiecki z pewnością w tym miejscu się uśmiechną, resztę informuję, że w przekładzie na polski to będzie „Kamień Żółciowy”. Miano zaiste nieprzypadkowe, albowiem trafnie odnoszące się do manii jego właściciela – miejscowego lekarza, Kauffmanna. W owej restauracji podawano potrawy bez przypraw. Klientom, którzy się ich domagali, rzeczony eskulap wbijał swoją prawdę. Dosłownie. Podchodził do klienta dzierżąc w ręku tekturową maczugę, z której robiąc wiadomy użytek, a jednocześnie spełniając zadość, podawszy przyprawy, przypominał, że jeśli chce zachorować na kamicę żółciową, to niech używa ich do woli. Do choroby miały się też przyczyniać tłuste posiłki, zamiast których proponował dania z drobiu.

Dzisiaj

Które restauracje współczesnego Koszalina mogą się poszczycić porównywalną oryginalnością?

Przy sporządzaniu tego wpisu posługiwałem się informatorem wystawy „Koszalin od średniowiecza do współczesności” Muzeum w Koszalinie

Dodaj komentarz

Filed under Budująca historia, Społeczeństwo/ludzie