Spam i antyspam – pozbyć się niechcianej korespondencji

Problem do niedawna znany wyłącznie w rzeczywistości wirtualnej, zaczyna się stawać dokuczliwy w realnym życiu. Już rok temu, w tonie dość emocjonalnym i mało konstruktywnym, zdążyłem się o tym wypowiedzieć. Teraz czas na poradnik pt. „Stop drukom bezadresowym”.

Upragnione panaceum na papierowy spam od Tesco, Biedronki, Lidla, Netto, Sano...

... i Tesco, Lidl, Biedronka, Netto itp. przestają do nas pisać

Scenariusz jest ten sam

Jestem pewien, że wielu z Was się  odnajdzie w poniższych słowach:

W trosce o właściwą korespondencję zmuszon jestem przejrzeć dokładnie z dwóch stron każdy świstek, bo a nóż widelec zaplątał się tam jakiś rachunek. Że tak niestety działać należy umocniłem się w przekonaniu, kiedy to między zniczami a margaryną z Netto znalazłem awizo – nie takie tradycyjne, ręcznie wypisywane, tylko 6 cm2 świstek z komputera.

Bardzo przepraszam, ale to jest adresowana do mnie skrzynka pocztowa i jako człowiek z określoną tożsamością życzę sobie, aby lądowały w niej listy kierowane wyłącznie na moje nazwisko. Z nieznanych przyczyn, domyślnie każdy z nas chce otrzymywać różnorakie przesyłki reklamowe, w innym wypadku musimy złożyć na piśmie specjalne oświadczenie. Dlaczego nie jest na odwrót – można się tylko domyślać. Zagrajmy więc tak, jak przeciwnik pozwala i wykorzystajmy swoje prawa.

Czas działać

Wybieramy się do „naszego” odziału Poczty Polskiej. Mówimy co i jak, a w odpowiedzi słyszymy: „Nic mi o tym nie wiadomo, żeby była taka możliwość”. Bierzemy więc zwykłą kartkę papieru, przelewamy na nią swoje żądanie i składamy w placówce kochanego monopolisty, zachowując dla siebie kopię z potwierdzeniem wpłynięcia oryginału. Wtedy dociera do nas cichutki głosik, że „większość druków bezadresowych ląduje w naszej skrzynce nie >>dzięki<< Poczcie, a prywaciarzom, którzy dzięki niedawnym regulacjom UE zyskali łatwy dostęp do tejże”. Nie wierzymy tym zapewnieniom i robimy co swoje. W nagrodę, po paru dniach, jak za dotknięciem magicznej różdżki, znajdujemy w skrzynce służbowe pismo zawierające odbity na ksero tzw. „załącznik nr 8”:

Nie można, a jednak można. Koniec zalewu spamem coraz bliżej.

Ty też możesz

Żałuję, że nie zachowałem całego, niewypełnionego formularza, tak, aby go tutaj zamieścić w postaci pliku tekstowego, ale nic straconego. Wystarczy, mając chociażby w pamięci tenże wpis, konsekwentnie domagać się w swoim oddziale Poczty swoich praw. Że warto, niech świadczy znowuż mój przykład – przez autopsję stwierdzam, że za sprawą tego prostego zabiegu liczba niepożądanych świstków reklamowych spadła o… 90%.

PS Kiedy mam ochotę na zapoznanie się z ofertami reklamowymi, to korzystam z ich wersji internetowych 🙂

Reklamy

6 komentarzy

Filed under Reklama

6 responses to “Spam i antyspam – pozbyć się niechcianej korespondencji

  1. gżehu

    Zastanawia mnie tylko dlaczego „prywaciarze” stosują sie do tego znaczka? Skrzynka nie jest już własnością Poczty Polskiej, więc raczej takie oznakowanie ma sens jedynie wobec druków roznoszonych przez listonoszy. A tych jest mniejszość. Dlatego dziwi mnie taki wynik eksperymentu:-)

    • JJ

      Przeczytałem ustawę o prawie pocztowym, przejrzałem stronę www Poczty, ale odpowiedzi nie znalazłem. Są dwa logiczne wyjaśnienia, których możemy się domyślać:
      a) listonosze odpowiadają za 90% niezamówionej korespondencji,
      b) prywatne podmioty są przyzwoite lub nie wiedzą o co chodzi ze znaczkiem, ale wolą nie ryzykować spotkania z powództwem opartym o stosowny przepis KC lub wiedzą, że wrzucenie ulotki do takiej skrzynki i tak nie przyniesie pożądanego skutku marketingowego. Wychodzi na jedno – respektują wolę adresata, a o to chodzi 🙂

  2. mastah

    Kiedyś była akcja „czysty punkt” http://smb.artegence.com/czysty_punkt.xml Obecnie jest martwa 😦

  3. Z tym nie przynoszeniem pożądanego skutku marketingowego to jest tak że, ten co roznosi to dostaje od ilości rozniesionych ulotek i ma w nosie czy coś z tego będzie czy nie.

  4. authilius

    gdyby zrobić lepsze zdjęcie, można by sobie samemu takie coś wydrukować i nakleić.

  5. bajt

    ostatnio spotkałem się też z naklejką na skrzynce „proszę nie wrzucać ulotek” – była to jedyna skrzynka, z której nie wystawała tona makulatury, więc pewnie napis poskutkował

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s