Koszalin wczoraj i dziś

Wiedziony ciekawością, nastrojem bożonarodzeniowym oraz złożonym przed samym sobą przyrzeczeniem, że będę kupował wszystkie książki o moim mieście, nabyłem książkę  „Koszalin wczoraj i dziś”.

Koszalin wczoraj i dziś książka Permedia

fot. PerMedia S.A.

Temat publikacji wyczerpuje jej tytuł. Kwestia archiwalnych zdjęć Koszalina od paru lat jest popularna i zdaje się nie zanikać w naszej społeczności. Nic więc dziwnego, że ów popyt zaspokaja podaż – sam nawet dorzuciłem kamyczek do ogródka publikując wpis „Przedwojnie”.

Co w środku?

W rzeczonej książce, bo albumem trudno jest mi ją nazwać, zaprezentowanych jest kilkadziesiąt fotografii niemieckieg wówczas Köslina, jak współczesne ich odpowiedniki dzisiejszego Koszalina, wszak  jednego, tego samego miejsca na ziemi. Zdjęcia w ogromnej większości są, jak mniemam, powszechnie znane, jednak znalazłem parę „świeżynek”. Wszystkie opatrzone komentarzem w językach polskim, niemieckim i angielskim – właśnie ilość tekstu, który przytłacza swoją ilością obraz sprawia, że tej publikacji nie mogę nazwać albumem.

Technikalia

Jedynym miejscem, gdzie zamieszczono informację o ukazaniu się na rynku tej pozycji, był wydawany przez tą samą, co i wspomnianą książkę, spółkę, lokalny dziennik „Miasto”, konkretnie w artykule „Nieznany list koszalińskich Schwederów sprzed stu lat„. „Koszalin wczoraj i dziś” został wydany w twardej okładce, w formacie A4, lektura zaś liczy sobie 106 stron. Publikację można nabyć w siedzibie PerMediów w cenie 60zł – moim skromnym zdaniem nie opłaca się, nie ma tu praktycznie nic nowego, forma nie jest specjalnie atrakcyjna, a informacje odkrywcze. Lepiej pójść do Koszalińskiej Biblioteki Publicznej lub zrobić użytek z internetu 🙂

Reklamy

29 Komentarzy

Filed under Różne

29 responses to “Koszalin wczoraj i dziś

  1. tomeks

    A mi się marzy odtworzenie Koszalina w formie 3D – plac przed ratuszem, kilka ulic, tramwaj – możliwości są (techniczne), zdjęcia, choć niedokładne – mogą jednak dać pewien obraz ówczesnej rzeczywistości. Masz bloga – skrzyknij ludzi – może coś z tego wyjdzie. Wirtualny spacer po Rynku Staromiejskim w 1927 roku – bezcenne. Skoro są zapaleńcy do tworzenia tras kolejowych, tramwajowych itp. to może znajdzie się kilka osób chętnych do podjęcia tego tematu?

    • Przedni pomysł 🙂 No, JJ, do dzieła, zrób coś dla Koszalina wreszcie 😉

    • JJ

      Kiedyś, przy okazji wydania przez Google oprogramowania Sketchup http://sketchup.google.com/ oraz Kreatora Budynków http://sketchup.google.com/3dwh/buildingmaker.html anonsowałem pomysł wyrażony przez Ciebie, tomeks, tyle, że odnośnie dzisiejszego Koszalina. W sieci funkcjonuje również narzędzie, bodaj Microsoftowe, pozwalające automatycznie stworzyć model 3D na podstawie fotografii, ale do tego trzeba tych naprawdę wiele i z różnych perspektyw. Na drodze stanęły obiektywne względy techniczne.

      Odnośnie starego, multimedialnego Koszalina, to nasze Muzeum dopiero pracuje nad cyfryzacją fotografii, w których jest posiadaniu. I zamiast je potem udostępnić w internecie, to przewiduje do nich dostęp tylko w swojej siedzibie, w multimedialnym kiosku. No tak, skądś ci odwiedzający muszą się pojawić w statystykach :/

      Chciałem też na przykład udostępnić w sieci filmy Fabiańczyka, zgrać z VHS i DVD, a potem wrzucić na YouTube’a. Koszaliński komunista wpierw w rozmowie ze mną wykręcał się prawami autorskimi (które nie przeszkadzają mu co miesiąc emitować w Domku Kata swoje produkcje), żeby podczas jednej z trybun obywatelskich wygłosić do rajców miejskich prośbę o dotację… na przetworzenie i udostępnienie swoich filmów w sieci. Oczywiście to zignorowano. Chciałem to potem zrobić na partyzanta, ale problemy techniczne (wie o nich Omacku), odpowiedzialność za złamanie majątkowych praw autorskich (za co przed prokuratorem miał stanąć Omacku) i opadnięte ręce oraz męskie cycki sprawiły, że temat odrzuciłem.

      Jak już wiele razy podkreślałem, bardzo sobie cenię oddolną inicjatywę, zrodzoną z wewnętrznej potrzeby i pasji, nie proszącej o zapłatę. Tyleż samo krytykowałem instytucje miejskie, które uważają, że pieniądze podatnika rosną na drzewie, toteż się z nimi nie liczą. Do tego są skażone polityką, stagnacją i akreatywnością. Jednakowoż racjonalny do tej pory tomeks dopuścił się grzechu idealizmu – pięknego i wzniosłego, ale jednak cokolwiek głupiego. Piszę sobie, nie oglądając się na innych mojego blogaska, zużywam na niego mój czas wolny, czerpię z tego swoistą satysfakcję, ktoś mi czasem pogrozi sądem, czy poczyni jakiś przytyk (pozdrawiam w tym miejscu Pana rzecznika ;)), ale jest OK. Tak więc tomeksie drogi, nie patrz się na innych, tylko rób swoje – potem może zarazisz działaniem resztę, np. nauczysz koszalinian w tym mnie obsługi 3dsMaxa czy inego Blendera 😉 Zresztą nie masz daleko do WEiI PK – możesz zagadać z tamtejszymi wykładowcami, żeby na zajęciach z trójwymiarowej grafiki studenci renderowali koszalińskie zabytki. BTW Twój pomysł jest widać powszechną potrzebą, bo został już jakiś czas temu wygłoszony -> https://koszalineo.wordpress.com/files/2009/12/koszalin-3d.png

      Osobiście mam zamiar wpierw uporządkować swoje życie, zaangażować się do paru koszalińskich stowarzyszeń, kupić lustrzankę, pobawić się w streetart, być może wystartować w wyborach do Rad Osiedli (ale to co mnie odrzuca od tego, to ich upolitycznienie [sic!]).

      To, co teraz napiszę jest być może brutalne, ale prawdziwe. Koszalin i jego mieszkańcy (ja także) jeszcze nie dorośli do demokracji. Zamknęliśmy się w swoich domach, w swoim życiu, swoim mieście i tak sobie żyjemy. Ci, którzy powinni nas z tego stanu wyciągać tj. władze i media, stan ów utrwalają. Za dużo konsumpcji, za mało tworzenia. Czasami mam wrażenie, że żyję w PRL bis, żeby nie napisać NeoPRL 😉
      Takim to smutnawym akcentem kończę mój przydługawy wywód, ale to mnie naprawdę rusza.

      PS Omacku, Ty prowokatorze 🙂

  2. tomeks

    „Jednakowoż racjonalny do tej pory tomeks dopuścił się grzechu idealizmu – pięknego i wzniosłego, ale jednak cokolwiek głupiego.”

    Czemu głupiego? Ja tylko rzucam pomysł – chętnie się do niego przyłączę, o ile mi pozwolą siły i umiejętności. Pasjonatów kilku można pewnie znaleźć, trzeba tylko chcieć. A skoro „Koszalin Ciebie kręci” to…

    • JJ

      Wiesz ile realistyczne odwzorowanie jednego budynku może zająć czasu? Wiesz – mnóstwo. Wiesz ile osób będzie się chciało tworzyć modele 3d? Wiesz – Ty i ja; gdyby reszcie się chciało, to już by to robiła. Wiesz ile osób będzie oglądało efekty naszej ewentualnej pracy? Wiesz – plik źródłowy pewnie paru (bo trzeba cośtam zainstalować, a się nie chce), a screeny pewnie parędziesiąt – albo nie wywoła to żadnej reakcji, albo spotka się z krytyką.

      Koszalin mnie kręci, czego chyba dowiodłem – część tej aktywności widać w sieci, resztą z wrodzonej skromności się nie chwalę. Obszarów działania, które do tej pory nie są w Koszalinie zagospodarowane jest mnóstwo, modele 3d są tylko jednym z nich. Doba ma tylko 24 godziny i tego choćby nie wiem co nie zmienię – muszę tym czasem, jak i Ty racjonalnie gospodarować. Przed kompem i tak siedzę wystarczająco długo, ponadto wymieniłem tematy, które mnie kręcą. Być może zająłbym się modelowaniem, ale na razie nie jestem do tego przekonany. Tekst, że „chętnie się do niego przyłączę” słyszałem już wiele razy, sam się nim chętnie posługuję, ale z tego nic nie wynika. Tu trzeba działania – masz kontakty na PK, zagadaj z WEiI i Wzornictwem, może uda się zorganizować szersze grono (bo tylko w takim ta inicjatywa ma sens). Ja już inspirowałem błahsze inicjatywy, które były (o dziwo?) ignorowane i torpedowane. Popatrz na Mikiego – on też to zrozumiał – działa i nie ogląda się na innych. Trochę to autorytarne, ale sami na to sobie zasłużyliśmy (projekt zagospodarowania rynku zaopiniowało 170 koszalinian tj. 2 promile uprawnionych; dla porównania w ramach UM zatrudnionych jest ponad 300 osób). Żyjemy niemal na pustyni – na razie jesteśmy na etapie „zrób cokolwiek”, idźmy na ilość. Więc działaj. Nie pytaj, co możesz zrobić dla Koszalina – zrób to, bądź liderem.

    • „BTW Twój pomysł jest widać powszechną potrzebą, bo został już jakiś czas temu wygłoszony „… he he, k24 jest świetnym przykładem koszalińskiej aktywności obywatelskiej: czego to miało nie być (panoramy, mapa interaktywna), a skończyło się na tym, że parę osób wrzucało własne foty, a reszta albo uważała takie działania za nieszkodliwe dziwactwo, albo miała pretensje: http://forum.koszalin24.info/index.php?topic=8057.msg76668#msg76668

      Mimo istnienia licznej rzeszy miłośników historii miasta, nikt nie kwapi się do działań. Jeden Fabiańczyk, ale on od dawna ma opinię świrusa (mało szkodliwego).

      A inni próbuję pod sztandarami różnych szczytnych haseł („Kocham Koszalin”) kręcić swoje własne lody 😦

  3. tomeks

    Heh, sam nie mam na tyle zdolności 😛
    Pierwszy etap – naniesienie mapy ówczesnej na obecną, ustawienie „brył” budynków (wysokości a podstawie zdjęć – z proporcji itd.) – no tu jeszcze. Ale ze zdjęć raczej nie zrobi się fasad itd. – tu trzeba kogoś o zacięciu astystycznym, a w tym zakresie moje zdolności są na etapie trzylatka.

    Poza tym rzuciłem pomysł – są dwie opcje:
    a) może zjawi się jakaś ekipa pozytywnie zakręcona
    b) może się nie zjawi
    W najgorszym wypadku będzie jak jest.

    • Ewa

      Tu trzeba jakiegoś lokalnego przywódcy, a w tym zakresie moje zdolności są na etapie trzylatka. Może Koszalin będzie stolicą (wszech)świata, a może nie. W najgorszym wypadku będzie tak jak jest.

  4. tomeks

    Ewa – doceniam ironię, ale ja tylko rzucam koncepcję. Nie od razu Koszalin (witualny) zbudowano 😉

  5. w Google Earth jest jeden budynek w Koszalinie [Politechniki na ul. Śniadeckich Budynek D], co ciekawe w Google SketchUp jest jeszcze cały gmach PK. Nie wiecie dlaczego nie jest wyświetlany w GE?

  6. authilius

    proste bryły okraszone zdjęciami to raczej nie jest trudne zadanie. Jeśli ktoś myśli o tworzeniu super realistycznych brył – z odzwierciedleniem gzymsików itp. – no to jest raczej robota na kilka mc żmudnej roboty zespołu ludzi z render farmą i dobrymi aparatami.

    Do prostych brył dochodzą pomiary budynków. Jeśli ktoś ma znajomości w geodezji i ma dojścia do chociaż podstawowych planów budynków to było by w miarę prosto, ale latać z metrówką wokół bloków lub prywatnych posesji?

    • tomeks

      Myślałem raczej, żeby to na początku odwzorować dzięki zwykłej mapie 1:500 (da się załatwić) plus rendery elewacji – a później, jak będą chętni to budynek po budynku modelować od podstaw.

    • authilius

      no ok, ale nawet do mapy potrzebna są wymiary budynków. Chyba że to mapa geodezyjna z naniesionymi działkami i zarysami budynków.

      Mając taką mapę + z „urzędu” chociaż wysokości poszczególnych budynków będzie już można coś działać.

      Do wakacji bryły budynków, a w wakacje przy dobrym oświetleniu robić zdjęcia i wrzucać na bryły.

      I dalej pozostaje problem ram czasowych z których mielibyśmy tworzyć daną makietę.

  7. Ja myślałem dokładnie o tym samym, nawet próbowałem zabrać się za model 3D dawnego koszalńskiego ratusza. Może jakby zjednoczyć siły, to może by coś z tego wyszło 😉

  8. authilius

    Odwiedzając archiwum w Koszalinie na ścianach spostrzegłem wyrysy starego dworca? w Koszalinie, taki bardzo łady budynek.

    Może archiwum by jakoś wsparło materiałami ?

    Druga sprawa co do „starego” Koszalina to dokladnie o jakim przedziale czasu mówimy ? bo w zasadzie co rok coś się zmienia, raz jest to coś nowego inym razem jest to coś starego.

    Idealnie by było w przyszłości gdyby jak w filmie można było przesuwać suwak czasu a budynki by znikały a na ich miejscu pojawiały się nowe.

  9. authilius

    hmm no ja tam nic nie znalazłem specjalnego po za jedną panoramą z „centrum” i to po zmroku!!

    Chyba, że mi pod mac’owym firefoxem coś nie bangla…

  10. Witam,

    na koniec może ja. Robienie całości w 3D to Syzyf^2. Najprostszą, a stosunkowo prostą, szybką i efektowną metodą jest wspomniany projekt MS, czyli http://photosynth.net/ . Efekty na stronie.

    Moim zdaniem to jedyna w miarę szybka droga, do tego pozwalająca łatwo ustalić kto robi co, jak i kiedy. Pomyślcie nad tym.

    Pozdrawiam.

    • JJ

      Photosynth jest dobry do stworzenia współczesnego Koszalina 3D. Rzecz w tym, żeby odtworzyć ten z czasów świetności (pocz. XXw.)

      Wstępnie się zadeklarowało parę osób, co mnie pozytywnie zdziwiło. Pojawia się problem przy zdobyciu potrzebnych danych i materiałów (tych zawsze będzie za mało) i sposobie ich wykorzystania. Pomocne mogą być muzeum i wspomniane przez authiliusa archiwum państwowe, a także inne instytucje. W wolnej chwili napiszę do nich maila, jeśli coś z tego wyjdzie, to info opublikuję w formie zbiorczego wpisu z co, jak i gdzie. Ze swojej strony możecie również poczynić jakieś kroki w tej materii 🙂

      Co do ram czasowych, to będziemy grali tak, jak przeciwnik pozwala – cyfrowo odwzorujemy te budynki, które będziemy w stanie – jak zauważył darth maul można zacząć od ratuszy. Jedno to będzie „Koslin” (powiedzmy XIX i 1. poł. XX w.), potem ew. Koszalin.

      Bardzo ładna oddolna inicjatywa 🙂

  11. Iza

    Inicjatywa naprawdę godna pochwały 🙂 Wręcz”książkowo” oddolna. Będę obserwować jej rozwój, tak jak śledzę systematycznie Pana blog 😉

  12. tomeks

    OK, to może konkrety – ma ktoś mapę przedwojennego Koszalina jako skan? Lub może zeskanować – na razie możemy ograniczyć się do rynku, katedry itp. Nałożę to na mapę obecną geodezyjną i zwektoryzuję kontury ulic, budynków itp. w wymiarach rzeczywistych (na ile oczywiście dokładność mapy na to pozwoli – te co przetrwały do dziś nie stanowią problemu).

    • JJ

      Mapa mapie nierówna, jest ich parę, ale w średniawej rozdzielczości – najlepsze co znalazłem, to ta z 1930r. -> http://i45.tinypic.com/evb7g8.jpg

      Na wysłane maile na razie dostałem jedną odpowiedź od Pani dyrektor AP J. Chojeckiej, pozwolę sobie przytoczyć jego treść:
      „przede wszystkim dziękuję Panu za dostrzeżenie i – jak rozumiem – zaproszenie naszej instytucji do udziału w godnym zrealizowania przedsięwzięciu. W naszym zasobie znajdują się m.in. mapy i plany katastralne Koszalina – te ostatnie, jak się można domyślić, bardzo szczegółowe – oraz np. spora część Wydziału Budowlanego dawnego koszalińskiego Magistratu oraz setki metrów pozostałej dokumentacji aktowej, ale także i audiowizualnej. Poza tym – jeżeli chodzi o źródła historyczne – wiemy gdzie szukać tego, czego nie ma na miejscu. Ponadto pragnę poinformować, że w naszym Archiwum prężenie działa profesjonalna pracownia digitalizacji, wyposażona w nowoczesne skanery i oprogramowanie do nich. Myślę, że warto się w tej sprawie spotkać, zatem zapraszam na spotkanie, np. w środę o 12.00 godz. w górę lub w piątek (8.01) najlepiej do południa, ale może być i później.”

      Nie wiem, czy się wyrobię na podane terminy, nie wiem też o co konkretnie (bo taka powinna być rozmowa) powinienem zapytać. Proszę więc o konstruktywne propozycje + ew. chętnych na spotkanie z Panią Chojecką 🙂

  13. tomeks

    Chodzi o mapy, które przedstawiają obrysy budynków. Mając taką mapę można nałożyć stare na istniejące i uzyskać w miarę realne wymiary, a z proporcji zdjęć również wysokości budynków itp, czyli stworzenie brył, ulic itp. a potem bawienie się w rendery i elewacje. Mapa powyżej nic nie daje – układ ulic się nie zmienił. Może Archiwum Państwowe ma takie dokładniejsze plany miasta i trzeba się przejść i spotkać jutro? Jeśli to to przy teatrze to mogę podejść jutro po 12stej.

  14. tomeks

    JJ nie dał znać czy „np. w środę o 12.00 ” jest aktualna, więc nadal czekam na wieści kiedy się umówił.

    • JJ

      No to się nie zrozumieliśmy. Maila napisałem w imieniu grupy inicjatywnej, coby pomysł popchnąć do przodu. Odpowiedź otrzymałem jedynie z Archiwum (muzeum milczy), toteż tego rodzynka zamieściłem.W środę mi nie pasowało, a Twoją propozycję uznałem jako wiążącą, tj. wybierzesz się sam do Pani dyrektor – jesteś w końcu samozwańczym mózgiem operacji, a ja tu tylko pomagam 😉

      Pozostaje więc jutrzejszy piątek „najlepiej do południa, ale może być i później” (JJ się nie umawiał, dostał dwa terminy ew. spotkania). Mnie, według obecnego stanu wiedzy, pasuje, ale cała moja gadka ograniczy się do pytania „o mapy, które przedstawiają obrysy budynków” – dokładne, szczegółowe i z 2. poł. XXw. Pytanie do Ciebie – czy Ty będziesz, a jeśli tak, to czy ja jestem do czegoś w AP osobiście potrzebny?

  15. tomeks

    Ja jutro odpadam – jak będziesz mimo to, to weź po prostu jak najwięcej jak najdokładniejszych planów 🙂

  16. authilius

    chyba się musimy zgadać w jakiś wieczór gdzieś na jakimś piwku, kawce, herbacie, soku marchewkowym jednodniowym. Poznać się, jeśli ktoś kogoś nie zna 😛 obmówić kto ma jakiś pomysł, ustalić na czym się skupiamy, od czego zaczynamy, co jest nam potrzebne, gdzie to można zdobyć, jakim kosztem i dla czego tak drogo i ruszyć z miejsca 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s