Sen o Hollywoodzie nad Dzierżęcinką

Trzy lata temu usłyszeliśmy o filmie „Nie ma takiego numeru„, który to z jednego co najmniej powodu jest wyjątkowy. Został zrealizowany niemal w całości w Koszalinie i w 90% przy udziale koszalinian. Scenariuszem i reżyserią również zajął się nasz krajan – Bartosz Brzeskot.

koszalin nie ma takiego numeru film brzeskot

W „Almanachu kultury koszalińskiej 2006r.” [s.87-90] czytamy:

– Wszystko wskazuje na to, że następny film również zrealizujemy w Koszalinie. Będzie to komedia pomyłek(…) Nie ma na co czekać! – mówi Bartosz Brzeskot. – Koszalin w kategoriach geograficznych ma znamiona, by spełniać funkcję podobną do Hollywood w USA – kontynuuje poważnie. – Będziemy robić filmy w Koszalinie z kilku przyczyn. Po pierwsze: patriotyzm lokalny. Po drugie: realizowanie filmów to fajna rzecz, ale wyważanie drzwi – jeszcze lepsza. Po trzecie – dodaje już żartem – będę miał blisko z domu na plan zdjęciowy…

Piotr Pawłowski, autor zacytowanego artykułu, kontynuuje:

Wytwórnia ma powstać w przyszłym roku (2007r. – dop. JJ). Produkować będzie co najmniej film rocznie i zatrudniać kilkadziesiąt osób. Koncepcja najkorzystniejszego zorganizowania kapitału jest w fazie opracowania. Być może po części projekt będzie finansowany ze środków unijnych. W przyszłości wytwórnia ma zarabiać na siebie. – Według amerykańskiej szkoły film o przemysł – przypomina reżyser. – Chcemy zagrać w uczciwe karty, a co za tym idzie – zejść nieco ze swoich ambicji i robić kino masowe, bo to się po prostu opłaca.

Przeszłą analizę przyszłości możemy zweryfikować już dzisiaj (pamiętacie wpis pt. „Retrofuturyzm”?).

Pytany, czy nie obawia się ewentualnej porażki tak odważnych planów, Bartosz Brzeskot odpowiada: – Mam tyle energii w sobie i rozpanoszenia się Brzeskota w Brzeskocie, że absolutnie nie mam zamiaru poddać się zawstydzeniu faktem, że zrobiłem film, ani temu, że mam dalekosiężne plany. Nie mam złudzeń, że uda się tu zrobić drugą Łódź czy Warszawę. Ważne jest jednak, żeby coś stworzyć i cieszyć się tym.

Tymczasem w Głosie Pomorza czytam o powstającym w Słupsku  pewnym serialu komediowym, w który jest zaangażowany nie kto inny jak…  Pan Brzeskot. Nasuwa się jedno zasadnicze pytanie: dlaczego, zgodnie z przytoczonymi zapowiedziami, nie w Koszalinie?

Advertisements

3 komentarze

Filed under Różne, Społeczeństwo/ludzie

3 responses to “Sen o Hollywoodzie nad Dzierżęcinką

  1. Yacol22

    A propos filmu i Koszalina, to z tego, co wiem, to do tej pory zwycięzca zeszłorocznego festiwalu Młodzi i Film nie dostał obiecanych od TVP 900 000 zł. TVP obiecało wtedy także, że te pieniądze będą „nową świecką ‚tradycją”, a jak wiemy, w tym roku już tej dodatkowej motywacji wcale nie przyznawano 😦

  2. malte

    http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/48549.html

    a to trochę późniejsze spojrzenie na ten numer, którego nie było.
    cóż, film powstał, zanim w Słupsku reaktywowano teatr, zagrali w nim wtedy jeszcze koszalińscy aktorzy, ale kto by to pamiętał, prawda?
    jak widać, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia, lub zatrudnienia partnerki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s