Honorowy Mikietyński

„To nie jest łatwe tworzyć historię z bieżących wydarzeń” – tymi słowami prezydent Koszalina, Mirosław Mikietyński podziękował Radzie Miasta za decyzję o przyznaniu mu tytułu Honorowego Obywatela.

Nadzwyczajną sesję rozpoczęła laudacja wygłoszona przez przewodniczącego Czuczaka, w której była mowa o „szczególnie trwałym i niepowtarzalnym wkładzie w rozwój miasta”. Wyraz swojemu poparciu dla wniosku dało Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych „Ikar” oraz Senat Politechniki Koszalińskiej. Z ogólnej atmosfery wyłamali się radni Lewicy, którzy stwierdzili, że obecnemu prezydentowi taka godność się nie należy, gdyż ten tylko wykonywał i wykonuje swoje obowiązki. Głosowanie przebiegło jednak zgodnie z przewidywaniami  21. głosami „za”, przy 3 „przeciw” i jednym radnym nieobecnym, stosowna uchwała została podjęta.

– Nie będę ukrywał, że nie jestem wzruszony, bo jestem – powiedział szczęśliwy M. Mikietyński, od tej pory stojący w jednym szeregu z papieżem Janem Pawłem II, kardynałem Ignacym Jeżem i Markiem Kamińskim. – To dla mnie najwyższy zaszczyt, swego rodzaju łaska, wszak nie każdy ma szansę, by spotkać się ze swoim przeznaczeniem. Do Koszalina przybyłem mając 25 lat, chciałem być lekarzem, spełnić się jako chirurg dziecięcy. Po 27. latach stwierdzam, że nie chirurgia, a miasto Koszalin i jego mieszkańcy stali się obiektem mojego samozrealizowania. To jest ta łaska, za którą chciałbym podziękować – mówił prezydent.

Koszalin Mirosław Mikietyński Honorowy Obywatelfot. UM Koszalin

Nowy honorowy obywatel stwierdził, że „Koszalin to jest zbiorowy wysiłek”, a jego osoba to dyrygent w wielkiej orkiestrze, gdzie każdy gra swoją partię jak najlepiej. Ocenił, że jako całość wraz z mu podlegającymi grali do tej pory, jak na warunki polskie, harmonijnie.

– Kieruję się czterema wartościami:

  1. najlepsza, najnowocześniejsza wiedza,
  2. pełna odpowiedzialność,
  3. sprawiedliwe decyzje,
  4. prawdziwa solidarność, ta rodem z lat 80.

Chciałbym, żeby miasto było dumne z każdych obywateli, nie tylko tych honorowych  – zakończył wyraźnie wzruszony Mirosław Mikietyński.

Głos po nim zabrali licznie zgromadzeni w sali ratusza, pierwszy był Jan Kuriata:

– Z trudem ukrywam wzruszenie. Do ziemi koszalińskiej razem trafiliśmy z jednej ziemi okoneckiej. Całe budowanie naszej malej ojczyzny stało się Twoją pasją i wyzwaniem, do których podszedłeś z zaangażowaniem – mówił poseł. Istotą są podwaliny, na które składają się nasze małe ojczyzny, z których przecież zbudowana jest cała Polska. To właśnie im poświęcamy to, co mamy najlepszego, w tej orkiestrze każdy gra swoją partię. Nieskromnie dodam, że ciągle uważam się za jej członka. Gratuluję i wszystkiego najlepszego – zakończył.

Po nim swój sąd wyraził Piotr Kroll:

– Ta miła i podniosła chwila Ci się należała, wiele zdziałałeś i wiele jeszcze dokonasz. „Sternika ocenisz w burzy, a żołnierza w boju” – pisał Seneka. Twój styl rozwiązywania problemów jest dla nas wzorem – stwierdził niegdysiejszy zastępca prezydenta, nomen omen zwolniony przez Mikietyńskiego w niejasnych okolicznościach. – Bóg nie opuszcza tych, których wybrał – zakończył swój wywód obecny prezes KTBS

Po chwili na mównicę wszedł Józef Sprutta.

– Obecny ratusz jest szóstym,  władza miasta rezydowała również w koszalińskim zamku. Jego jedyny wizerunek widnieje na mapie Lubinusa, której reprodukcję autorstwa Siegfrida Barza, chciałbym Panu wręczyć za łączenie przeszłości z przyszłością – powiedział do bohatera bieżących wydarzeń przewodniczący Stowarzyszenia Przyjaciół Koszalina.

Głos, w imieniu ministra Gawłowskiego, senatora Zientarskiego, jak i swoim własnym, zabrał wiceprezydent Andrzej Jakubowski:

Kiedyś mówiłem, że Mirosław Mikietyński stanie się Mirosławem Odnowicielem i tak się stało. Przy okazji naszej wieloletniej współpracy nauczyłem się bardzo wiele, za co dziękuję. Gratuluję i życzę powrotu do zdrowia.

Jako przedostatni wypowiedział się Czesław Ignaszewski:

Tylko ten, co jest głuchy, albo ślepy nie widzi zmian, jakie się ostatnio dokonały w Koszalinie. Mieszkam tutaj od 58. lat i mogę stwierdzić, że nie było jeszcze takiego prezydenta, który by podniósł nasze miasto do takiej rangi. Wierzę, że będzie pan kontynuował rozwój naszej małe ojczyzny.

Litanię gratulacji i podziękowań zakończył, w imieniu przewodniczących Rad Osiedli Pan Tadeusz Motyczyński ze „Wspólnego Domu”.

3. listopada w CK105 odbędzie się gratulacyjny  koncert muzyki poważnej ph. „Koszalinianie swojemu prezydentowi”, gdzie zostanie oficjalnie wręczony M. Mikietyńskiemu  tytuł Honorowego Obywatela Koszalina.

Reklamy

3 Komentarze

Filed under Polityka, Społeczeństwo/ludzie

3 responses to “Honorowy Mikietyński

  1. dałam Ci głosa 😉
    pozdrawiam miło

  2. taksówkarz mi powiedział, że jeździł z Tobą gdy robiłeś fotki

  3. Ja

    „Honorowe Obywatelstwo Koszalina jest wyrazem najwyższego wyróżnienia i uznania Rady Miejskiej nadawane osobie wybitnej, odznaczającej się szlachetną osobowością, szlachetnymi czynami, szczególnie zasłużonej dla Miasta Koszalina.”
    „3. Wniosek pisemny o nadanie tytułu Honorowego Obywatela powinien zawierać:
    1. (…)
    2. określenie zasług uzasadniających wyróżnienie kandydata.”
    http://docs.google.com/View?id=dcsqf68j_15fmnsrxhp

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s