Co wolno wojewodzie…

W ratuszu koszalińskim nierzadko stawiali się rycerze-rozbójnicy na uroczyste ślubowanie, w towarzystwie poręczycieli z innych rodów, aby, po odbyciu kary więzienia, wyrzec się zemsty i przysiąc utrzymanie pokoju z miastem. (…) W 1475r. towarzysze łowów książęcych napadli na kupców koszalińskich w rejonie Góry Chełmskiej. W odwecie mieszczanie zaatakowali zamek w Sianowie, gdzie książę (Bogusław X – dop. JJ) się zatrzymał. Dworzan książęcych poturbowano, a samego księcia porwano i uwięziono w Koszalinie. Za ten zuchwały czyn przyszło miastu wypłacić się m.in. 3000 guldenów reńskich i błagać księcia na klęczkach o wybaczenie. Odtąd przylgnęło do miasta powiedzenie, że „wolno koszalinianom głupstwa robić, ale muszą za to drogo płacić„.

Cytat pochodzi z informatora wystawy „Koszalin od średniowiecza do współczesności” Muzeum w Koszalinie (kurator wystawy – Danuta Szewczyk).

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Różne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s