…nie sieją

Początkowo chciałem w tym miejscu przytoczyć znaną mądrość o internecie i idiotach przypisywaną Stanisławowi Lemowi, ale ostatecznie zrezygnowałem z niej, jako ze zbyt dobitnej. Ale patrząc na naszoklasowy profil Pana Grzegorza Śliżewskiego, rzecznika koszalińskiego magistratu i współpracownika Politechniki Koszalińskiej, który ostatnio popełnił nawet książkę, muszę przyznać, że coś jest na rzeczy.

grzegorz śliżewski koszalin1

Coś tu jest nie tak, jak być powinno. Jeśli już widzisz co, to zasługujesz na +100 do spostrzegawczości i honorową odznakę „Za minimum inteligencji”. Pozostałych odsyłam do ponownego zapoznania się z obrazkiem, a konkretniej działem „Śledzik”. Dalej nic? W podstawówce się nie bawiliście kalkulatorami? No to tłumaczę jak krowie na rowie. 5P13RD4L4J-5L3D21U, kod który w założeniu łańcuszkowiczów ma usunąć zbędny feature, w przełożeniu na polski to „spierdalaj śledziu”. W odpowiedzi na ten jawny przejaw mentalnego dna pojawiła się kod-riposta, który to ma mieć większą moc sprawczą – J3273M-D38113M. Jeśli dalej nie widzicie, co oznacza, to znowu tłumaczę – „jestem debilem”.

Podsumowując. Grzegorz Śliżewski to rzecznik reprezentujący 100-tysięczne miasto, który PR i etykę mieć powinien w małym palcu, a jednak się z nimi rozminął. Taki człowiek bezkrytycznie bawi się w durnowate gierki, publicznie przeklina i przyznaje się do swojej ułomności intelektualnej. Cud, miód i orzeszki.

😦

Advertisements

22 komentarze

Filed under W sieci sieci

22 responses to “…nie sieją

  1. hehe

    To samo Ewa Langner-Czubak z działu reklamy TKK http://i33.tinypic.com/25jaw0k.png

  2. Omacku

    „Grzegorz Śliżewski to rzecznik reprezentujący 100-tysięczne miasto…” JJ, to już dawno nieaktualne >:-p Wg notki w dzienniku „Miasto” Śliżewski jest urzędnikiem Biura Promocji Urzędu Miejskiego.
    http://forum.koszalin24.info/index.php?topic=7945.msg75658#msg75658

    A rzecznikiem prezydenta (czyli UM, czyli władz Koszalina) jest Robert Grabowski. Nawiasem mówiąc to imię i nazwisko pojawiają się również jako dane osobowe rzecznika koszalińskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Również w Biurze Prasowym SZCZECIŃSKIEGO Urzędu Miejskiego znajdziemy niejakiego Roberta Grabowskiego ;-]
    http://forum.koszalin24.info/index.php?topic=10748.msg97293#msg97293
    http://www.szczecin.pl/UMSzczecinSwiat/chapter_59019.asp

  3. Grzegorz Śliżewski

    Ja bardzo, ale to bardzo bardzo przepraszam, że w podstawówce na pożyczonym kalkulatorze (w mojej klasie był tylko jeden, a właściciel niechętnie go użyczał) obliczałem zadania matematyczne, zamiast się nim bawić i oglądać wyniki do góry nogami. W swojej wielkiej naiwności myślałem, że kalkulatory służą właśnie do tego. Jeszcze raz bardzo przepraszam.
    Obiecuję poprawę i jak następnym razem będę solił zupę, to wyślę prośbę do Billa Gatesa, żeby użył swoich najlepszych komputerów do obliczenia, czy w NaCl nie ma jakiegoś drugiego dna. I mam nadzieję, że odpowiedź dostanę, bo przecież inaczej się skompromituję. Przecież ja ze swoją mierną inteligencją tego problemu sam nie rozwiążę…
    A tak na marginesie – skoro autora tego blogu Koszalin kręci na okrągło, to może by się odkręcił i raczył zauważyć, że od prawie dwóch lat rzecznikiem ratusza nie jestem. Chyba że mu zależy na wprowadzaniu ludzi w błąd.

  4. JJ

    Panie Grzegorzu, dziękuję za odwagę podjęcia cokolwiek dla Pana trudnego tematu, jak i za dystans do sprawy. Sarkastyczny ton odpowiedzi świadczy jednak o zdrowym podejściu, którego mnie być może jednak zabrakło, przesadziłem bowiem, za co przepraszam. Nie umniejsza to faktu, że moją intencją nie był atak personalny, a piętnowanie danego zachowania. Na zarzut bezmyślnego kopiowania niezrozumiałych „kodów” Pan nie odpowiedział, co zdaje się znaczyć, że zrozumiał Pan swój błąd (proszę mnie poprawić, jeśli się mylę). Rzeczywiście rzecznikiem już Pan nie jest, ale to był skrót myślowy – przecież dalej pracuje Pan w Biurze Promocji i Informacji UM, nieprawdaż?

  5. Szymon

    Ależ pan jest złośliwy!!! Stwierdzenie, że to nie był atak personalny a piętnowanie danego zachowania jest szczytem obłudy z pańskiej strony. Aby wejść na pańskiego bloga zainspirował mnie artykuł na MM Koszalin Operacja aktywizacja i komentarze do niego. I wcale się nie dziwię, że zainteresowanie odezwą jest minimalne, bo czyż ktoś, kto tak bardzo nie lubi ludzi może porwać tłumy.

  6. JJ

    @Omacku
    Ze względu na linki Twój komentarz wylądował w folderze „spam”, dopiero teraz go wyciągnąłem.
    ad G. Śliżewski – zgoda, już się przyznałem; ad R.Grabowski – rzecznictwo w UM i MWiK się nie gryzie, więc nie ma się co czepiać, tak samo jak i Pana Jerzego Banasiaka (MZK i starostwo). To już raczej problem pracodawcy, że się godzi na dzielenie pomysłów i sił swojego podopiecznego. Z drugiej strony może mało płacą, albo jest mało chętnych? No nieważne.

    @Szymon(?)
    Zarzut złośliwości i obłudy mogę skomentować, że są jedynie Pańskim subiektywnym odczuciem, z którym się nie zgadzam. To samo odnośnie „nie lubienia ludzi”, cokolwiek to znaczy. Jak to się ma do wspomnianego działania na rzecz samoorganizacji i samostanowienia koszalinian? A że efekt jest taki, a nie inny chyba o czymś i kimś świadczy, także o Panu, nad czym powinniśmy spuścić zasłonę milczenia, a nie rozdrapywać w imię personalnych ataków. Chciałem jeszcze porównać „liderów opinii” do rodziców, a społeczeństwo do swoich dzieci i odnieść się do teorii bezstresowego wychowania, ale jednak sobie odpuszczę.

  7. authilius

    w zasadzie to zdjęcie przy nagrobkach (?) też jest niczego sobie.

    A Sz. P. „Grzegorz Śliżewski” nie wiadomo czy wypowiedział się w swoim imieniu czy ktoś to zrobił za niego. Konto niezarejestrowane, wiec wpisać się może każdy.

    Mimo wszystko temat rzeka, czy osoba „publiczna” przekracza jakieś normy na prywatnym ‚publicznym’ koncie czy nie.

    Jak dla mnie to tego typu teksty z „kalkulatora” to bardziej pasują do dorastającego dzieciaka niż do osoby – zdawało by się – poważnej i dojrzałej.

    Chyba, że konto na n-k również jest fikcyjne i ma na działaniu podkopanie jakiegokolwiek dobrego imienia wyżej wspomnianego.

  8. Juras

    „Mimo wszystko temat rzeka, czy osoba “publiczna” przekracza jakieś normy na prywatnym ‘publicznym’ koncie czy nie. ”

    „And regardless of how careful you are in trying to keep them separate, in your online activity, your professional life and your personal life overlap.” – z USAńskiej instrukcji dla dziennikarzy publicznego radia dot. funkcjonowania w czasach socialmediów

  9. Omacku

    Ale co wy tam o panu Śliżewskim… Nie jest już rzecznikiem magistratu, jeno szeregowym urzędnikiem siedzącym w jakimś tam pokoju, to i może się czuć bardziej anonimowo. To co robi świadczy tylko o nim, a wiadomo, że tzw. kindersztuba to sprawa niezależna od wykształcenia i sprawowanej funkcji. Przypomnijcie sobie profesora i prezydenta (w jednym) Kaczyńskiego wyrażającego się o „małpie w czerwonym”, profesora i marszałka sejmu (w jednym) Chrzanowskiego, który rzucił jakąś „k…wą” przy mikrofonie sejmowym… A to Polska właśnie {:-(

  10. A co w tym złego, że ktoś rzucił k..wą? Normalne, przynajmniej bez udawania. Każdemu sie zdarza, a nie oszukujmy się – zarówno Pan Śliżewski jak i ta cała klika na Wiejskiej to przedstawiciele narodu, który w większości używa tego „k..wa” zamiast przecinka. Ot, uroki demokracji. Wklejanie kodów i jakieś tam śledziki – okej, co kto lubi. Większość zdjęć z nk to jakieś pokazówki typu „byłem tu i tam”, jeśli ktoś sobie tam konto założył i chce upubliczniać to co uważa za stosowne – jego sprawa, w tym wklejanie kodów i usuwanie jakiegoś „śledzika”. Jak ktoś tak chce – tak ma, a czy jest to dobre, rozsądne i potrzebne pozostawiam jego ocenie. JJ – tak naprawdę to artykuł rodem z Faktu czy innego pisma. Szukanie dziury w całym.

  11. JJ

    @Authilus
    „A Sz. P. “Grzegorz Śliżewski” nie wiadomo czy wypowiedział się w swoim imieniu czy ktoś to zrobił za niego. Konto niezarejestrowane, wiec wpisać się może każdy.”
    Racja. IP z Neostrady (a nie KosMANu), mail niepodany, więc jest wątpliwość. Ale w profilu Pana Grzegorza na NK zniknęły kontrowersyjne kody, wnioskuję więc, że to za moją sprawą.
    @tomeks
    Ja tylko informuję o standardzie niektórych urzędników publicznych. Normalnie być może sprawę zbyłbym milczeniem, ale to, że Pan Śliżewski działa w PRze dodało temu smaczku i postanowiłem się tym podzielić. Zarzutu o tabloidyzację nie przyjmuję. Piszesz, że wszyscy k**wują sobie – czy to znaczy, że czytasz Fakt i SE? Kiedyś takim „brukowym” argumentem zostałem potraktowany, że „to poniżej poziomu GK” itp., a potem wyszło, że miałem rację (co do meritum).

  12. Omacku

    Tomeks, można też bąki puszczać w salonie wśród gości, też jest naturalnie i bez udawania, ale chyba jednak prócz bycia sobą (i picia pepsi) należy też przestrzegać pewnych reguł savoir vivre’u (by nie powiedzieć: standardów) >:-P

  13. Zarówno Omacku jak i JJ: strona nk to strona prywatna Pana Śliżewskiego (w tej części, którą sobie zagospodarował). Dostrzegam różnicę miedzy życiem prywatnym jak i zawodowym, ktoś może być prywatnie kimś uważanym za jakiegoś ciula, ale to nie przeszkadza, żeby był dobry w swoim zawodzie. To po pierwsze. A po drugie – czy to jest „przeklinanie” itp. – to tylko rząd cyferek, ja też się kalkulatorem nie bawiłem, komunikat mimo to odczytałem. Ale cała ta nagonka to jest żenada i popieram tu Pana Śliżewskiego. Większą głupotą jest mieć konto na nk niż wpisywanie haseł w celu usunięcia jakiegoś „śledzika” (o co biega to nie wiem).

  14. Omacku

    Żadnej nagonki nie zauważyłem 😛 Jest komentarz do głupiego wulgarnego „śledzikowego kodu” (co to i po co, też nie wiem) osoby w Koszalinie nieanonimowej, która ową głupotkę zamieściła w sieci pod własnym nazwiskiem; nie jest to bynajmniej strona „prywatna”, skoro każdy może sobie ją obejrzeć. Z nagonką ma tyle wspólnego, co zamieszczanie najgłupszych zdjęć z n-k w jakimś blogu (nie podaję linka, bo ten text znów wyląduje w jotjotowym spamie, możesz sobie wpisać w googla „najgłupsze zdjęcia na Naszej-Klasie”).

  15. Czyli co – osoba publiczna nie może mieć swojego prywatnego konta na n-k? Ja odrózniam życie prywatne od zawodowego i jak pisałem, czy dobrą ksiązkę o historii napisze np. ktoś będący prywatnie transwestytą, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. A atrykuł jest właśnie w tej tonacji „Autor bestsellera uwielbia nosić stanik!” – oczywiście w naszej koszalińskiej skali.

  16. Omacku

    Co dla Ciebie oznacza „prywatne” konto np. na n-k? Bo dla mnie oznacza ograniczony dostęp (np. tylko dla znajomych). Konto pana Ś. było ogólnodostępne i na temat jego nieszczęsnego wpisu mógł się wypowiedzieć każdy, podobnie jak na temat durnowatych zdjęć pierwszego z brzegu Kowalskiego. Powinien brać to pod uwagę, zamieszczając to, co zamieścił i nie dziwić się, że pojawią się krytyczne komentarze (niezależnie od tego, kim jest pan Ś.). Różnica między panem Ś. a Kowalskim polega jednak na tym, że pan Ś. nie jest osobą anonimową i siłą rzeczy czy to JJ, czy każdy inny, będzie sobie kojarzył: acha, to ten były rzecznik Ratusza (albo ten autor książki o lotnikach). I mimo, że życie prywatne nie powinno mieć nic do zawodowego, to zwykle jednak ocenia się drugiego człowieka całościowo.
    Oczywiście można mieć do tego podejście Radia Erewań: „- Nasz słuchacz pyta, czy to prawda, że Puszkin był homoseksualistą? Odpowiadamy: prawda, ale nie za to go kochamy.” ;-]

  17. Otóż to. Co tak właściwie zamieścił Pan Grzegorz? Ciąg cyferek i liter? A gdyby zamieścił kilka kropek, które w języku Braile’a oznaczają „won”, lub …—… to znaczy że woła „SOS”? Pisanie „jestem debilem” w postaci takiego „kodu” to poziom 7. latka, co dostał kalkulator właśnie. Nie każdy musi ten poziom znać i się tym zachwycać, są ciekawsze rzeczy niż zabawa kalkulatorem i kombinacjami pt. czy potrafisz napisać „dupa”. Pomijam ponownie fakt posiadania konta na nk i jego sens, ale co kto lubi – to jego prywatna sprawa. Jeden ma bloga, inny konto na nk, a jeszcze inny pisze teraz kolejny komentarz 😛

  18. authilius

    może G.Ś. nie rozszyfrował magicznego „kodu” na wyłączenie śledzika :DDD


    „J3273M-D38113M <– Wklej całą tą wiadomość, razem z tym kodem na śledzika, a on zniknie natychmiast" – to jeden z najgłupszych sposobów na usunięcie opcji znalezionych wśród wpisów na śledziku. Prosty do odszyfrowania kod oznacza po prostu: JESTEM DEBILEM. I na pewno nie spowoduje usunięcia śledzika."

    źródło: http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,7199418,Sledzik_zawstydzil_TurboDymoMena___wkurzyl_o_5_milionow.html

  19. Nadal nie rozumiem, co w tym złego. Oprócz posiadania konta na n-k i godzenie się na jakieś śledzie, dorsze czy inne hipopotamy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s