Nakazy, zakazy, prośby i groźby

tab1

tab2

tab3

tab4

tab6

tab7

tab8

Reklamy

16 komentarzy

Filed under Audiofotowideo

16 responses to “Nakazy, zakazy, prośby i groźby

  1. Akurat te wszystkie tabliczki uważam za słuszne – poza zakazem gry w piłkę. Zwłaszcza będąc ojcem i widząc, jak kretyni wpuszczają psy i koty na place zabaw, a potem dzieci w piaskownicy znajdują kupy… Tak samo wkurwiają mnie gnojki, które przychodzą nachlać się na place zabaw – choćby i piwem – a przy tym na ziemię leci tona śmieci, petów i glutów ze śliną…

  2. ibron

    „Grośby” ?
    To chyba „groźby” 😉

    Zakaz gry w piłkę to chyba najdurniejszy ze wszystkich zakazów, zrobiony na potrzeby tych którzy nie pamiętają, że sami ganiali i kopali po ścianach

  3. authilius

    Przydałby się jakiś jednolity system identyfikacji wizualnej. Jakieś odświeżone te tabliczki, nowe piktogramy itp. Jak tak czasem patrze na nie to się zastanawiam z jakiej one są epoki. I jeszcze przerabianie „Z” na „N”akaz 😉

    Co do psich kup to co prawda nie wiem jak sprawa wygląda od strony praktycznej w Koszalinie (bo mieszkam w Słupsku i tam też mam swojego pieska 😉 ), ale przechadzając się po Koszalinie w wielu miejscach brakuje mi zwykłych śmietników. Po za parkami to na innych uliczkach jest jeden na całej długości, albo w ogóle, więc odpowiednich na psie kupki chyba jest jeszcze mniejsza ilość. Wg. mnie właściciele piesków w blokach jeśli nie płacą to powinni płacić dodatkowe pieniążki na cel regularnego sprzątania kup w ich okolicy.

    Najpiękniej jest teraz na wiosnę, gdy śnieg odsłania zmumifikowane prezenty z całej zimy. Mmmm.

  4. i słusznie
    oby tylko ludzie się do nich dostosowywali czy przestrzegali
    pozdrawiam sobotnio;-)

  5. zakaz gry w piłkę też zauważyłam
    szkoda tylko, że komentujący nie są za
    zapomnieli, że różni są ludzie na świeci i w rónych domach żyją
    chorzy i starzy to też ludzie
    choroba nie wybiera i młody też może zachorować i będzie mu to niestety przeszkadzać

  6. authilius

    Jest na to rozwiązanie. Budowa odpowiednich miejsc dla młodzieży aby ta nie obijała piłką o elewacje bloku itp.

  7. Omacku

    JJ kolejny raz udowadnia, że bystrym obserwatorem rzeczywistości jest i wrażliwie reaguje na otoczenia. Bardzo ładna kolekcja 😉

    Przy okazji: authilus napisał: „przechadzając się po Koszalinie w wielu miejscach brakuje mi zwykłych śmietników.” Dziś, przy ładnej słonecznej pogodzie posiedziałem sobie około południa z pół godzinki na ławce w parku (przy ul. 1 Maja). Niedaleczko stały sobie obok siebie dwa kosze: jeden na śmieci i drugi na psie odchody. I również niedaleczko, tylko że za kępą bezlistnych krzaków przechadzał się (nie po alejce, bynajmniej, jeno po trawniczku) pan z pieskiem. Piesek sporawy był i zajmował się wywąchiwniem interesujących go zapachów w trawie. W końcu znalazł odpowiednie miejsce, przyjął pozycję Małysza – i sru, wypróżnił się. Właściciel cierpliwie zaczekał, aż piesek skończy, po czym ruszyli dalej.
    Może gdyby to było tuż przy mnie, zareagowałbym. Ale to było za tą kępą krzaków (bezlistnych, więc widziałem), musiałbym ruszyć się, zrobić awanturę, pan najprawdopodobniej i tak nie zrozumiałby, o co mi chodzi („panie, tu wszyscy tak robiom, co sie mnie pan czepiasz”), dzień był przyjemny… odpuściłem sobie.
    Czy śmietniki będą, czy nie – chamy zawsze będą górą <:-(

  8. JJ

    @Nauma i Donata
    Uchwalić prawo czy postawić tabliczkę to jedno. Egzekwowanie pożądanych zachowań to drugie. Smutne jest jednak to, że musimy się do tego typu środków odwoływać, podczas gdy dane wzorce postępowań winny wynikać w naturalny sposób czy to wychowania czy zdrowego rozsądku.

    @ibron
    Jako pierwszy zaliczyłeś mój test. Gratuluję 😉

    @authilius
    Odświeżenie i ew. ujednolicenie tabliczek to szeroka przestrzeń dla studentów np. z Instytutu Wzornictwa, nie sądzisz?

    @Omacku
    Dzięki za wazelinę 😉 Specjalnie dla Ciebie anegdotka:
    – Kiedyś, kiedy pisałem już prawie przez 15 lat, nagle mnie uderzyło, że nie posiadam najmniejszego talentu.
    – Co pan wtedy zrobił? Przestał pan pisać?
    – Jak mogłem? Wtedy byłem już sławny.

  9. authilius

    „Odświeżenie i ew. ujednolicenie tabliczek to szeroka przestrzeń dla studentów np. z Instytutu Wzornictwa, nie sądzisz?”

    Dokładnie 🙂 jestem na tym kierunku i myślę że jest to wspaniałe zadanie dla nas studentów 🙂 a miasto powinno korzystać z umiejętności i możliwości swoich uczelni – między innymi właśnie w tego typu przypadkach. Korzystając z osiągnięć swoich i studentów, miasto promowało by siebie i uczelnie.

  10. Omacku

    Authilus napisał: „jestem na tym kierunku i myślę że jest to wspaniałe zadanie dla nas studentów 🙂 a miasto powinno korzystać z umiejętności i możliwości swoich uczelni”.

    Niedawno miałem okazję rozmawiać z osobą z Urzędu Miejskiego. Instytut Wzornictwa złożył Ratuszowi ofertę na zaprojektowanie systemu identyfikacji wizualnej (czy jakoś tak), jednym słowem: zaprojektowanie tabliczek: np. z nazwami ulic itp. I co? I urząd nie był zainteresowany, ponieważ uczelnia zażyczyła sobie niemałych pieniędzy i to zdaje się wyższych, niż profesjonalna firma, która zresztą opracowuje SIW Koszalina kompleksowo.

  11. authilius

    no ładnie. Studenci by robili za free, ewentualnie podciągnięte było by to pod pracę dyplomową a uczelnia by zarobiła… nie dziwię się UM.

  12. authilius

    http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090402/SZCZECINEK/433923690

    idealne rozwiązanie – powinno być w każdym mieście i powinno działać zaraz przy pierwszym topniejącym śniegu.

  13. bajt

    z calym szacunkiem dla studentow wzornictwa – ale profesjonalne firmy w wypadku projektowania radza sobie duzo lepiej. maja cos czego nie ma na uczelni…. experience

  14. authilius

    Nie no wiadomo, ale miasto nie stać na taką firmę i korzysta z lokalnej „branży” i wtedy dostajemy coś takiego:

  15. bajt

    lokalne firmy wcale nie musza byc takie najgorsze… czesc z nich cieszy sie, ze umie obsluzyc corela i ma ploter ale sa i takie, ktore realizuja kampanie daleko poza koszalinem a ich projekty mozna zobaczyc prawie na calym swiecie.

    a logo… faktycznie potworek. jednak czy tak naprawde miasto potrzebuje logo zeby sie promowac? czy to tylko moda posrod wlodazy wiekszych i mniejszych miast na co ladniejsze logo i wiekszy budzet marketingowy wykorzystywany w dosc przedziwny sposob (i najfajniejsza rzecz… kryterium wyboru: 100% cena)
    ale to juz inna historia 😉

  16. Pingback: Psiakrew psiakupa! « Blog: Bo Koszalin mnie kręci. Na okrągło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s