Myśl techniczna

Zrobienie czegokolwiek wymaga zaistnienia dwóch nieodłącznych elementów – pomyślunku i jego realizacji. Rzecz w tym, że pierwszy składnik bywa nad wyraz często niedoceniany. Mamy więc gotową rzeczywistość, która nie przystaje to warunków i potrzeb życia. A to parkingów za mało, a to sklep za daleko. Jak jednak wytłumaczyć tę prawdę dziecku? Na przykład prowadząc je na plac zabaw, gdzie zauważamy taki obrazek

hpim2683_jj

Babek już nie zrobimy, w kapsle nie pogramy. Zostaje wędkarstwo przeręblowe albo łyżwy. Czy do tego jednak służy piaskownica?  Racja, że nie służy również jako psi WC, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie. Jak to jest, że gdzie indziej wszystko jest OK? Bo był pomyślunek. Rozumiem ogrodzić plac zabaw, ale robić w piaskownicy odpływ? To już jest sprawa dla Sherlocka Holmesa. 😉

Reklamy

4 komentarze

Filed under Budująca historia, Różne

4 responses to “Myśl techniczna

  1. aż się nie uśmiechnęłam a zaśmiałam… niech dzieci uczą się od małego wędkarstwa
    za to nasza piaskownica to WC dla kotów i psów biegających bez smyczy
    ale piachu mamy po brzegi, zalanie nam nie grozi
    pozdrawiam Cię serdecznie i dzięki za odwiedzinki

  2. U mnie kociej i psiej sraki też pełno…
    A tak przy najmniej masz coś oryginalnego :/

  3. Mieszkam na od tego miejsca 500 m, zimą pamiętam fajna ślizgawka się tu robi 😉

  4. Pingback: Zima w mieście « Bo Koszalin mnie kręci. Na okrągło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s