Panopticum politicus

Za każdym razem, gdy widzę taki oto obrazek

czuję niesmak i zażenowanie. Wielu z nas pracuje i wykonywanie swoich obowiązków uznaje jako coś normalnego, poza nielicznymi wyjątkami nie domagamy się szczególnego traktowania – w końcu robimy to, za co dostajemy płacę. Ale nie politycy – to jest specyficzny twór – ma silnie rozwiniętą potrzebę poklasku, zaspokojenia rozbuchanego ego, czy też bycia w centrum zainteresowania. Otwarcie ronda, uruchomienie połączenia kolejowego (szynobusowego) z Mielnem, ogłoszenie wyników rankingu, w którym jesteśmy na dobrej pozycji (lub nastąpił gwałtowny awans) – zaproszenie dziennikarzy, czasem też grajków, przecięcie wstęgi czy tłumy „zasłużonych” są niejako z takiej okazji obowiązkowe. Jako, że sukces ma wielu ojców, trzeba zebrać szeroką delegację szych.

Z kryterium też nie ma problemu – primo prezydent Mikityński, secundo są to ratuszowe szychy z wysokiej półki zaangażowane w dany projekt (np. wiecznie uśmiechnięty Pan „pogratulować humoru” Piłat), tertio, dla ozdoby, Ci, dla których poświęcona jest dajmy na to inwestycja (jak w tym przypadku). Aż dziw bierze, że nikt nie wpadł na to, żeby przed aparatami fotoreporterów czy kamer telewizyjnych uścisnąć dłoń „przodownikowi pracy” i dobrodusznie podziękować mu za wykonaną pracę (fizol musi być umorusany, nosić kalosze i mieć typowe dłonie – wygląd stereotypowy, oprócz efektu kontrastu, wywołuje u odbiorcy jasne konotacje (trud pracy, poświęcenie dla dobra wspólnego), w których udział, wspomnianym uściskiem dłoni, będzie miał prezydent). Dziw bierze, że podmioty takich uroczystości, traktowane prawie jak przedmioty, uznają taką formę upamiętniania ich trudu i bolączek w taki sposób. Ciekawym ilu osobom coś mówi słowo „Sybirak„, a ilu zna ich historię trochę głębiej? Pytanie to jest mocno uzasadnione, szczególne w czasach, kiedy połowa Polaków nie wie, co się wydarzyło 17. września. Aby zrozumieć symbol, trzeba mieć wiedzę, bez której ów symbol jest bezwartościowy.

Taki spektakl medialny – nieformalne porozumienie między dwoma stronami – media mają dobry  materiał, polityk ociepla swój wizerunek. Jest jednak druga strona medalu – wiemy co dla polityków jest ważne, no i te ważne kwestie są przez nas przyswajane, a wzorce powielane.

fot. Jan Faber, ic.rail.plfot. koszalin.plfot. Zdzisław Pacholski, Gazeta Wyborcza Szczecin

Złośliwi dziennikarze mówią coś o Gierku i propagandzie sukcesu. Przejaskrawiają, ale racji im odmówić nie sposób. Alienacja władzy nieustannie posuwa się do przodu. Niestety.

Advertisements

2 komentarze

Filed under Audiofotowideo, Dyskusyjne, Polityka, Społeczeństwo/ludzie

2 responses to “Panopticum politicus

  1. Omacku

    Właśnie sobie zasubskrybowałem (???) Twój blog. Ciekawie się (jak zawsze) czyta.

    Przy okazji podrzucę link innego, który mam również w zakładkach: http://pearlnauma.blox.pl/html

  2. Zasubskrybowałeś, czyli korzystasz z RSS, chilli należysz do wąskiego grona, zaledwie 11% internautów, którzy wykorzystują to narzędzie. Elita.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s