Wstępniak

Uf. Jest. Blog o Koszalinie. Zaledwie jeden z kilku. Dam(y) radę.

Najsampierw  podzielę się doświadczeniem:

  • niezaprzeczalnie trzeba się rozwijać – zawsze i wszędzie iść do przodu;
  • bierne przeglądanie stron www, udzielanie się na forach, czy budowanie contentu na stronach stricte łeb-dwa-zerowych z czasem przestaje wystarczać;
  • własny blog jest najlepszą formą aktywności w sieci – stanowi niejako jej ukoronowanie; oczywiście skrypt jest lepszy niż system blogowy, ale na początek przygody z blogowaniem radzę wpierw zapoznać się z „gotowcem”;
  • trzy liczące się platformy: WordPress, guglowski Blogger (domena *.blogspot.com) i Blox Agory [w kolejności od najlepszego]. Resztą nawet nie ma się co zajomwać, bo szkoda czasu i atłasu;
  • znalezienie nazwy dla bloga zajmuje sporo czasu – są dwie szkoły – albo się lansujemy i rejestrujemy swoje nazwisko/ew. imię i nazwisko, albo włączamy kreatywność i wymyślamy swoje określenie (powinno być treściwe, tak, żeby czytelnik wiedział, jakiej tematyki może się po danym „pamiętniku internetowym” spodziewać, naznaczone osobowością autora, możliwie krótkie i łatwe do zapamiętania);

Bycie samemu sobie panem i władcą oraz działanie na (prawie wyłącznie) swój rachunek, czyli niepodległa odpowiedzialność, jest dokładnie tym, czego szukałem. Na forum internetowym każdy post jest małą gwiazdką na niebie – pojawia się i znika prawie niezauważony w gąszczu reszty, na forum  masowość niestety przytłacza wartościowość.

Koszalińska blogosfera, mówiąc eufemistycznie, liczy sobie mniej „członków”, niż mam palców u nogi. Cóż, bywa. Mimo to mam nadzieję na „debatkę” – może z biegiem czasu pojawi się więcej osób chcących się do niej czynnie przyłączyć?

Chciałbym zaoferować Wam, drodzy Czytelnicy, moją wiedzę i doświadczenie, jakie nabyłem w ciągu kilku ostatnich lat, w obszarze informacji okołokoszalińskich. „Dobra, dobra – to, o czym pisze ten gość, to jakieś dyrdymały. Konkrety proszę” – powiedzą niektórzy, więc proszę bardzo:

Pisał będę parę razy w tygodniu w zależności od chęci, formy i tematów. Część mojej twórczości będzie komentarzem do aktualnych wydarzeń, część będzie się ukazywała w periodycznych  odcinkach, np. kącik historyczny „Köslin” , ciekawe strony o Koszalinie,  miasto w obiektywie etc. Być może będzie sonda uliczna, wywiady z lokalnymi szychami… Krótko mówiąc – pomysłów mam bez liku, jedne lepsze, inne jeszcze lepsze, niektóre nietypowe, inne kontrowersyjne – muszę je jakoś uporządkować i wybrać najlepsze, w czym mam nadzieję, że mi pomożecie. Pomożecie?

Reklam z kilku powodów nie przewiduję.

  • chcę stworzyć bloga, którego sam bym z przyjemnością czytał, stąd też wybór „Ad-free” platformy blogowej;
  • komercja rodzi gonitwę za sensacją, której chciałbym jednak za wszelką cenę uniknąć;
  • pieniądze i część moich poglądów mogłyby budzić konflikt interesów, więc kiedyś i tak musiałbym zadecydować – pisać tak, jak każe mi portfel, czy pisać w zgodzie z sobą?
  • kasa, przy tak ograniczonej tematyce, z niewielką liczbą nią zainteresowanych, przy bardzo ograniczonych środkach reklamowych, byłaby śmiesznie mała, nie warta ewentualnych problemów z nią związanych;

Uf. Jest. Pierwszy wpis. Łatwo nie było. Teraz będzie z górki. Oby.

Reklamy

1 komentarz

Filed under Kwestie techniczne

One response to “Wstępniak

  1. Pingback: Rocznica « Blog: Bo Koszalin mnie kręci. Na okrągło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s